Fit Cake dołącza do akcji Too Good To Go

29 czerwca 2021
źródło: materiały prasowe

Białystok wstąpił do ligi miast walczących z marnowaniem jedzenia, przystępując do akcji Too Good To Go. W pierwszym miesiącu do aplikacji dołączyło ponad 25 firm. Jedną z nich była niecukiernia Fit Cake. 

- Ta aplikacja jest jak skrojona pod nas i dla naszych klientów - uważa Rafał Kościuk, współwłaściciel sieci Fit Cake. - Nasz biznes wyrósł z przekonań. Po pierwsze: tych prozdrowotnych, dotyczących zmiany żywieniowych przyzwyczajeń Polaków na zdrowsze, bez cukru. A po drugie: tych odnoszących się do nurtu “zero waste” - dodaje.

Dołączenie do tej akcji, to kolejny eko krok Fit Cake. Wcześniej marka zrezygnowała z plastików. Ponad rok temu wprowadziła opakowania wielokrotnego użytku, czyli słoiczki na desery. Teraz przyszedł czas na uregulowanie tematu pozostających produktów. Fit Cake produkuje zdrową żywność, bez cukru i bez glutenu. Wiele produktów jest wegańskich, nie zawiera laktozy. Firma nie używa też konserwantów, dlatego terminy fit słodyczy i ciach bez cukru są dość krótkie.

- Nigdy na półkach nie zostaje nam dużo jednodniowych ciast czy deserów. To pojedyncze sztuki, ale serce boli, kiedy mamy je wyrzucić do kosza. Częściej zdarza się to latem, podczas upałów. Jesteśmy przedsiębiorcami. Zależy nam więc, by wszystkie nasze produkty szły w ludzi. Nawet jeśli sprzedadzą się tylko za ⅓ swojej rynkowej wartości, to odzyskujemy przynajmniej koszty produkcji. Nic nie idzie na marne - ani jedzenie, ani nasza praca. Mamy optymalną sytuację win-win - przyznaje Rafał Kościuk, współwłaściciel Fit Cake.

Marka ma 38 punktów franczyzowych w całej Polsce. Niektórzy franczyzobiorcy już od dawna korzystają z aplikacji Too Good To Go. Teraz sieć testuje ją, z zamiarem wprowadzenia we wszystkich swoich lokalach.

Jak działa Too Good To Go?

Jeszcze w 2017 roku Polska była na podium, jeśli chodzi o wyrzucanie jedzenia. W ostatnich latach nieco się to poprawiło, ale i tak – jak pokazują dane zebrane w ramach projektu PROM, w który zaangażowane są uczelnie, instytucje publiczne i banki żywności – rocznie w Polsce do kosza wpada około 5 mln produktów spożywczych. Oznacza to, że co sekundę wyrzucamy 153 kg.

Firma Too Good To Go walczy o to, by z roku na rok statystyki te były korzystniejsze. Koncept powstał w Danii i szybko rozprzestrzenił się po całej Europie. W Polsce aplikacje za pomocą Google Play i AppStore można pobrać już w 19 dużych miastach i ich okolicach. Przez dwa lata do Too Go To Go dołączyło 1 milion użytkowników.  W tym czasie Polacy uratowali aż 1 222 506 kg jedzenia, które z pomocą aplikacji zamiast w koszu, wylądowało na stołach użytkowników.

Firma ma w swojej bazie steki producentów i dystrybutorów żywności z całego kraju, w tym restauratorów, piekarzy, hotelarzy, sklepikarzy. Do końca dnia pracy każdy z nich przygotowuje co najmniej jedną “paczkę niespodziankę”. Wkłada do niej tylko pełnowartościowe produkty, które nie sprzedały się danego dnia. Użytkownicy aplikacji widzą, że paczka jest już dostępna na swoich telefonach. Mogą ją kupić za ⅓ regularnej ceny zawartych w niej produktów. Jedzenie odbierają w punkcie producenta.

- Mamy już prawie milion użytkowników - mówi Karolina Woźniak z firmy Too Good To Go. - Są to świadomi konsumenci, ludzie o ekologicznych poglądach, którzy wiedzą, że nasze niefrasobliwe podejście do żywności, czyli marynowane jedzenie odpowiada aż za 8% globalnej emisji gazów cieplarnianych. Nikomu już nie trzeba chyba tłumaczyć jak fatalny ma to wpływ na planetę! Dlatego nie mamy problemu, ze zbytem produktów. Mogę nawet powiedzieć, że czasami trwa wyścig o nie. Większość znika w ciągu kilku minut - dodaje.

Przeczytaj także

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook
x
Zapisz się do newslettera