Franczyza - biznes marzeń czy wyzysk?

30 wrz 2021
źródło: materiały prasowe i gov.pl
foto: gov.pl

Podczas konferencji Forum Cybersec (1-3 września), odbyła się dyskusja na temat rynku franczyzy w Polsce, którą zaatutowano: "Franczyza - biznes marzeń czy wyzysk?". Głos w tej sprawie zabrali: Adam Abramowicz - Rzecznik MŚP, Alfred Kubczak (Żabka), Minister Michał Wójcik oraz Anna Hlebicka - Józefowicz, reprezentująca Konfederację Lewiatan.

Dyskusję rozpoczęto od statystyk dotyczących rynku franczyzy. Polskie Towarzystwo Gospodarcze wskazało, że na rynku funkcjonuje 1187 systemów franczyzowych. A ten model wykorzystywany jest najchętniej przez franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć swój biznes w handlu (77,2% ogółu franczyzobiorców).

Tytuł konferencji stał się elementem burzliwej dyskusji, ponieważ potencjał franczyzy, nowe sieci franczyzowe i dynamika skalowania się w ten sposób jest na tyle powszechna, że oprócz atutów takiej współpracy, może pojawiać się coraz wiele zagrożeń.

Franczyza - bardziej na tak, czy bardziej na nie?

Dyskusyjny panel, jako pierwszy rozpoczął Alfred Kubczak, który powiedział, że franczyza w każdej branży ma znacznie większą skuteczność (jeśli chodzi o przetrwanie firm), w porównaniu do tych, które działają poza nią (poza siecią). Wskazał również, że franczyza nadal w społeczeństwie ma nacechowanie negatywne, a mało mówi się o jej pozytywach. Dodał, że ten rynek nie jest cmentarzyskiem, a ważnym sektorem gospodarki. Co nie zmienia faktu, że czasem może być też przestrzenią, gdzie pojawia się wyzysk. Podkreślił także, że franczyza jest unikatowym modelem współpracy i wyjątkowym pomostem w drodze do przedsiębiorczości.

Panelowa dyskusja toczyła się stricte w obrębie Kodeksu Dobrych Praktyk dla rynku franczyzy, który podzielił w ostatnim czasie środowisko. Na spotkaniu poruszono kwestie dokumentu, który de facto miał swoje początki przy Rzeczniku MŚP, ale potem został opublikowany bez jego aprobaty. Wyżej wymieniony dokument jest jedynym, który porusza stricte kwestie tego rynku - dlatego też jest tematem wrażliwym dla całego rynku.

Anna Hlebicka- Józefowicz wskazała, że przygotowany dokument samoregulacji był porównywany do innych samoregulacji międzynarodowych.  - Diagnoza, którą postawiliśmy wspólnie w toku tych prac, była diagnozą postawioną przez wszystkich uczestników (wszystkich zainteresowanych problematyką franczyzy), przez praktyków, naukowców, przez komentatorów, także przez przedstawicieli regulatora (...) - mówiła Hlebicka - Józefowicz.  - (...) Mając bardzo konkretną diagnozę, zaprezentowaliśmy bardzo konkretne działania - dodała. W jej opinii opublikowana samoregulacja została ustalona na podstawie kompromisu i dialogu.  Wskazała jednak, że jej publikacja nie wyklucza regulacji franczyzy ustawowo.

Przewrotny tytuł konferencji, a może rzeczywistość?

Adam Abramowicz nie podzielił jednak opinii swojej przedmówczyni, wskazując, że przygotowany dokument nie rozwiązał problemu. - Szanowni Państwo, ten tytuł który Państwo widzicie, jest jak najbardziej adekwatny, dlatego że franczyza może być szansą, biznesem marzeń i może być wyzyskiem. Wszystko zależy od tego, jak jest sformułowana umowa i jakie oczekiwania ma franczyzodawca jako ten dużo silniejszy podmiot w stosunku do franczyzobiorcy (...) - rozpoczął Rzecznik MŚP.

Rzecznik MŚP docenił współpracę zespołu franczyzodawców, ale podkreślał, że celem zaproszenia stron do pracy nad Kodeksem Dobrych Praktyk było wprowadzenie kompromisu między słabszą stroną, jaką są franczyzobiorcy a mocniejszą (sieciami franczyzowymi). Wskazał, że rozpoczęcie prac nad tym dokumentem, które zainicjował spowodowane było coraz częstszymi skargami poszkodowanych franczyzobiorców, którzy kierowali swoje zażalenia m.in. do Ministerstwa Sprawiedliwości. Resort z uwagi na liczne listy franczyzobiorców zamówił analizę u prof. Rafała Adamusa i rozpoczął prace nad analizą rynku. Dlatego na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, dr hab. Rafał Adamus z Uniwersytetu Opolskiego opracował raport „Faktyczna nierówność stron umowy franczyzy”, który pokazał problem franczyzy w Polsce.

Rzecznik nawoływał, że jemu również zależało na tym, aby nie regulować franczyzy ustawowo, a doprowadzić do kompromisu poprzez samoregulację. Dlatego też zdecydował się być pewnego rodzaju łącznikiem stron i inicjatorem dokumentu, który miałby poprawić sytuację biorców, wyznaczyć ramy samemu rynkowi, ale nie narzucać tego ustawą.

To nie jest kodeks rynku. To jest kodeks franczyzodawców

W opinii Rzecznika, opublikowany Kodeks Dobrych Praktyk dla rynku franczyzy, to tak naprawdę Kodeks franczyzodawców. Rzecznik przytaczając swoją opinię powoływał się na rozmowy z franczyzobiorcami, który nie są w stanie zaakceptować opublikowanej samoregulacji, w takiej formie. Wspomniał także o tym, że opracowuje wraz z franczyzobiorcami własny tego typu dokument. Nawoływał także branżę do podjęcia ponownie rozmów i być może uzyskania kompromisu. Postawił jednak niezmiennie ten sam warunek. - Najpilniejsze rzeczy, jakie nie zostały dotąd załatwione, to okres wypowiedzenia dla franczyzobiorców - przynajmniej trzymiesięczny i zakaz konkurencji nie dłuższy niż czas obowiązywania umowypodkreślił Adam Abramowicz. Co więcej, powiedział, że jeśli reprezentanci sieci nie zgodzą się na przytoczone przez niego argumenty, to on będzie nadal rekomendował w Resorcie, aby sprawą franczyzy zajęło się państwo.

Ministerstwo Sprawiedliwości weźmie się za franczyzę?

Chcielibyśmy, żeby świat wyglądał pięknie - powiedział Wójcik, wskazując przy tym, że niestety współpraca ze "złymi sieciami", przyczyniła się do wielu ludzkich tragedii. Minister podkreślił, że docenia pracę franczyzodawców i zdaje sobie sprawę, że wielu z nich działa doskonale i nie stara się wykorzystywać tysięcy drobnych franczyzobiorców. Ale są też „czarne owce”, które psują opinię całej branży. I ich niesprawiedliwe praktyki trzeba wyeliminować.

- Rozmawiałem z franczyzobiorcami i niektórzy z nich płakali, prosząc o kodeksowe regulacje jak najszybciej. Zarówno do Ministerstwa Sprawiedliwości, jak i do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów napływają listy skrzywdzonych franczyzobiorców. Chcemy im pomóc – dodał Wójcik.

Jeśli organizacje zrzeszające franczyzodawców i franczyzobiorców nie wypracują sprawiedliwych i satysfakcjonujących dla obu stron regulacji, odpowiednie zapisy znajdą się w Kodeksie cywilnym - zapowiedział Minister. Zachęcił także, aby strony powróciły do rozmów i być może wypracowały kompromis dla rynku, który okazałby się wystarczający dla stron.

Ministerstwo popiera samoregulację, ale apeluje o kompromis stron

Ministerstwo Sprawiedliwości pozytywnie ocenia zawarte w kodeksie założenia zmierzające do samoregulacji rynku. Celem kodeksu jest określenie dobrych praktyk, zasad i standardów, jakimi będą kierować się franczyzodawcy i franczyzobiorcy. Przewiduje on m.in., że zanim franczyzodawca rozpocznie formalną współpracę z franczyzobiorcą, powinien poinformować go o wszystkich istotnych kwestiach umowy. Ma to szczególne znaczenie dla osób, które wcześniej nie prowadziły działalności gospodarczej - czytamy na stronie resortu.

Do Ministerstwa Sprawiedliwości nie wpłynęła jeszcze informacja o przyjęciu „Kodeksu dobrych praktyk dla rynku franczyzy”. W zależności od tego kontynuowane będą prace nad regulacją ustawową umowy franczyzowej - czytamy dalej. 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości wraz Ministrem Wójcikiem nie zaprzestało prac nad dalszą analizą rynku i regulacją ustawową franczyzy. Problematyka jest dość trudna, ponieważ wielu ekspertów uważa, że "nie da się wszystkich sieci wrzucić do jednego worka". Z drugiej strony, na rynku działają sieci, które posługują się nagannymi praktykami i odgórne narzucenie ram, mogłoby pomóc w wyeliminowaniu takich graczy z franczyzowego rynku. 

Całość konferencji można obejrzeć online. 

Przeczytaj także

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook
x
Zapisz się do newslettera