Amerykańska franczyza McDonald's i Subway przeżywa kryzys?
Giganci franczyzy podejmują kolejne kroki, które mają uspokoić napięcie wśród franczyzobiorców. Obok problemów z finansami, przedsiębiorcy borykają się z problemami związanymi z brakiem personelu. Jest to na tyle poważne, że franczyzobiorcy McDonald's oferują nawet 50 dolarów każdemu, kto przyjdzie na rozmowę rekrutacyjną.
W przypadku Subway, głównym problemem są opłaty wynikające z samej umowy franczyzy. Operatorzy przewidują, że tysiące właścicieli franczyz będzie zmuszonych do odejścia od marki, z powodu nieustannej "walki" Subwaya. Franczyzobiorcy tej marki mają do wyboru opłatę franczyzową w wysokości 10 procent lub stosowanie starej opłaty (8 procent), ale z kilkoma nowymi warunkami, które m.in. uniemożliwiają właścicielom franczyzy wypowiadanie się przeciwko marce oraz sprawiają, że franczyzobiorcy zapłacą wysokie kary, jeśli zdecydują się zamknąć swoje lokale - wyjaśnia 1851franchise.com. Nowa umowa franczyzy według poszkodowanych ignoruje ich prośby. Niedawno franczyzobiorcy poprosili Subway o obniżenie opłat franczyzowych do 4,5 proc. z 8 proc.
Co na to franczyzowe marki?
Dyrektor generalny McDonald's, Chris Kempczinski skomentował całą sytuację tymi słowami: (...) pomiędzy franczyzobiorcą a franczyzodawcą zawsze istnieje nacisk i przyciąganie… Taka jest po prostu natura biznesu. Taka jest natura związku.
Subway za to wystosował oświadczenie, w którym zaznaczył: Nasza umowa franczyzowa i wszystkie jej warunki są jawne (...) Warunki współpracy są konkurencyjne w stosunku do innych w branży franczyzowej.