Miłość od pierwszego ugryzienia - rozmowa o franczyzie 3 Siostry Bajgiel i Kawa

23 Lut 2021

Katarzyna Frey - właścicielka restauracji 3 Siostry Bajgiel i Kawa rzuciła korporację, aby spełnić marzenie o własnej knajpie. Teraz za pomocą franczyzy własnego konceptu, chce pomóc innym w realizacji marzeń.

Trzy Siostry zakładają biznes... Historia zaczyna robić się ciekawa. Może coś więcej Pani o tym opowiedzieć?

Trzy Siostry istnieją naprawdę. Połączenie sił i cech całej trójki pozwoliło stworzyć coś, co kiełkowało jeszcze parę lat temu jako marzenie zainspirowane podróżami. Zaczęło się więc od podróży, rozmów, inspiracji. Marzyłam, żeby smak prawdziwych bajgli przenieść do Katowic. Udało się. Obecnie Trzy Siostry to świetnie prosperujące bistro w centrum Katowic. Za sterami biznesu stoję tylko ja, ale bez wątpienia wciąż da się u nas poczuć atmosferę rodzinnego ciepła i serdeczności. Zaczęło się typowo - rzuciłam pracę w korporacji, żeby spełnić marzenia o własnej restauracji. Udało mi się - Tobie też się uda:)

W roli głównej tylko bajgle? Widziałam też na stronie catering...

Bajgle to nasza miłość od pierwszego ugryzienia. Czym dokładnie są? To rodzaj drożdżowej bułki z dziurką w środku. Z chrupiącą skórką i miękkim miąższem. Swoją konsystencję zawdzięczają krótkiemu czasowi wyrastania ciasta. Ważny jest cały proces przygotowania. Podajemy je na ciepło, z dużą ilością składników, w różnych wariantach. I to bez wątpienia jest nasz główny produkt. Nasz hit, który zadecydował o powodzeniu biznesu. Ale Siostry to nie tylko bajgle - serwujemy również śniadania i to przez cały dzień. To ponoć najważniejszy posiłek dnia, a trendy na rynku gastronomicznym wyraźnie pokazują coraz większe zainteresowanie jedzeniem śniadań na mieście. No i kawa! Nieodłączna towarzyszka bajgli i śniadań. Ten czarny napój parzymy z dbałością, z najlepszych ziaren, różnymi metodami.  W Siostrach kawa traktowana jest naprawdę wyjątkowo. Dbają o nią ludzie, którzy znają się na rzeczy i mają do niej ogromne serce. Ciągle inwestujemy w szkolenia i podnoszenie kwalifikacji w tym zakresie.

No i cateringi - piękne i smaczne, pozwalają nam na znalezienie klientów wśród firm i korporacji.

Miłość od pierwszego ugryzienia - rozmowa o franczyzie 3 Siostry Bagiel i Kawa

Przeszukałam Internet i zauważyłam, że koncept 3 Siostry Bajgiel i Kawa startuje z franczyzą. Skąd pomysł na rozwijanie biznesu w taki sposób?

Trzy Siostry to koncept, który cieszy się ogromną popularnością na lokalnym rynku. Mamy świetnie działające social media, grono stałych klientów, a w weekendy do stolika ustawiają się kolejki. Uważam, że najlepszym sposobem na rozwój marki jest model franczyzowy, ponieważ każdy kolejny lokal posiada wspólne know-how, ale innego, na 100% zaangażowanego właściciela. Jest to klucz to utrzymania jakości na odpowiednim poziomie, a jakość i atmosfera to coś, co bez wątpienia nas wyróżnia. Nasze potrawy zostały docenione i Trzy Siostry można znaleźć w żółtym przewodniku Gault&Millau. Co roku jesteśmy też obecne s trefach gastronomicznych dużych, muzycznych festiwali.

Nie ukrywam, że bardzo mi się podobało to hasło nawołujące do franczyzy Państwa autorstwa: "Zostań naszym bratem lub siostrą!" Czy to właśnie ta więź będzie przesłaniem całej franczyzy?

Dokładnie. Uważam, że franczyza oparta na ścisłej współpracy, wsparciu, wspólnych wartościach marki to przepis na sukces.

Czy Pani koncept ma już wytyczone wszelkie formalne kwestie związane z franczyzą?

Tak. Procedury, umowy, materiały marketingowe - ostatni rok to głównie przygotowania od strony formalnej. Powstała też nowa, kompletna i spójna identyfikacja wizualna, aby zapewnić w tej kwestii pełen profesjonalizm.

Co daje franczyzobiorcy przyłączenie się do sieci 3 Siostry Bajgiel i Kawa?

Przede wszystkim know-how i receptury, czyli coś, czego wypracowanie zajęło nam ostatnie lata. Franczyza to przede wszystkim sposób na uniknięcie błędów nowicjusza, które są bardzo kosztowne. Oprócz tego inwestor otrzymuje pełne wsparcie marketingowe i prawne - korzystamy z jednej agencji i kancelarii prawnej. Dzięki temu minimalizujemy koszty i dbamy o spójny wizerunek marki. Na samym początku współpracy pomagamy przy wyborze lokalu, rekrutacji pracowników oraz przy spełnieniu wymogów sanitarnych i procedur GMP oraz HACCP. Zapewniamy też szkolenia personelu.

Jakie zatem warunki musi spełnić franczyzobiorca?

Zaangażowanie, pracowitość i odpowiednie podejście do ludzi. Oczywiście trzeba też posiadać odpowiednie środki finansowe.

Na końcu naszej rozmowy musi paść pytanie, które zadaje sobie wiele osób. Czy według Pani, pandemia to dobry moment na otwieranie biznesu gastronomicznego?

Tak, tak, tak! Przygotowanie lokalu, adaptacja, szkolenia - to wszystko i tak trwa od kilku do kilkunastu tygodni. Oprócz tego, dużo lokali niestety zamknęło się w ciągu ostatniego roku i atrakcyjne lokalizacje czekają na nowych najemców.

Zatem pozostaje mi tylko życzyć powodzenia! Dziękuję za rozmowę.

***

Przeczytaj także:

"Aura nam sprzyja" - Karol Babic, właściciel sieci Ciacho bez cukru

"Aura nam sprzyja" - Karol Babic, właściciel sieci Ciacho bez cukru

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook
x
Zapisz się do newslettera