Modele biznesowe: tradycyjny, MLM, franczyza

21 Cze 2020
artykuł ekspercki

Jeśli zastanawiasz się nad zmianą pracy zawodowej lub jesteś na początku swojej kariery, możesz gruntownie przemyśleć swoją przyszłość i ją świadomie zaplanować. Możesz oczywiście także biernie poddać się życiu, co w efekcie spowoduje, że pracodawcy z chęcią ci je ułożą.

Już na etapie wyboru kierunku należy wziąć pod uwagę rzeczy, które zaczną wydarzać się w przyszłości. Chodzi tutaj o wybór zawodu czy specjalizacji w kontekście późniejszego utrzymywania się z tej profesji. Jeśli decydujesz się na popularny zawód, jak np. taksówkarz, pracownik biurowy czy budowlany, miej świadomość, że na rynku jest stosunkowo dużo rąk do pracy w tych branżach, więc z tego powodu zarobki tutaj nie będą zbyt wysokie.

Nawet duży popyt na niektóre dobra nie gwarantuje znacznych zarobków. Dzieje się tak, gdy wiele osób jest w stanie wykonywać czy produkować określone dobra lub usługi. Najlepiej zastanów się nad swoimi zdolnościami i umiejętnościami i wybierz spośród nich te, które nie są uniwersalne i rozwiń je. Jeśli masz talent do języków obcych, wybór tak popularnych jak angielski czy niemiecki nie będzie relatywnie opłacalnym rozwiązaniem ze względu na ilość osób, które nimi władają. Jest to zbyt powszechne i łatwo dostępne.

Zamiast tego lepiej zastanowić się nad czymś mniej popularnym i stać się tu ekspertem. Może to być jakiś język z grupy krajów skandynawskich, chiński, hebrajski lub jakikolwiek inny niszowy. W przypadku gdy twoje umiejętności posiada duża grupa społeczeństwa, musisz konkurować o pracę czy stanowisko. Taka osoba jest stosunkowo łatwa do zastąpienia, co z kolei daje wymierną przewagę pracodawcy. Najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie rzadkich umiejętności. Nie można tu oczywiście popaść w drugą skrajność i trzeba wybrać język „chodliwy” na rynku pracy, a nie dialekt, którym porozumiewa się wymierające plemię.

Kolejną rzeczą, nad którą warto się zastanowić, jest kwestia modelu pracy czy biznesu, który chcesz prowadzić. Wybierz taki zawód, w którym inni zastąpią ciebie, a ty będziesz miał możliwość zarządzania na odległość za pomocą telefonu bądź laptopa. Perspektywiczne myślenie odgrywa tu kluczową rolę, dlatego, że przy dokonywaniu wyboru kierunku zazwyczaj o tym nie myślimy, a po latach okazuje się, że jesteśmy ludźmi nie do zastąpienia i nie jesteśmy w stanie scedować naszych obowiązków na kogoś innego. Przykładem są tu profesje wymagające zezwoleń, licencji, tytułów. To może być dentysta, ortodonta, taksówkarz, czyli ludzie, którzy wybierając tego typu zawody, skazują się sami na pracę do końca życia. W obrębie działalności, którą prowadzą, tylko oni mogą wykonywać te obowiązki, nie mając możliwości delegowania i powierzenia ich komukolwiek innemu. Problem takiego rozwiązania polega na tym, że kiedy ktokolwiek z tej grupy zawodów udaje się na urlop – jego finanse robią to samo.

Nie jestem zwolennikiem rozwiązań, gdzie cały przychód zależy od ciebie, twojej dyspozycji, zdrowia. Kiedy coś nagłego wyskoczy, zaszwankuje zdrowie czy pojawią się jakieś problemy – pozostajesz bez przychodu. Należy dążyć do optymalnego rozwiązania, które powoduje, że pracujesz mniej, zarabiasz więcej i korzystasz z większej ilości wolnego czasu.

W moim przypadku po zdobyciu pozycji na rynku, zbudowaniu marki, stopniowo przerzucałem obowiązki na pracowników, powierzając im zadania, którymi do tej pory zajmowałem się osobiście. Kiedy większość powinności znalazła się w ich rękach, miałem więcej wolnego czasu, który mogłem przeznaczyć na rodzinę i uruchomienie drugiego i kolejnego biznesu. Moja praca była wówczas ograniczona do utrzymywania kontaktu z klientami przez telefon, sporządzaniem ofert i kosztorysów prac oraz wystawianiem faktur. To miejsce zarządzania było moim docelowym i tu udało mi się dotrzeć. Jeśli myślisz o dużych dochodach, bądź świadomy, że nie zrealizujesz tego pracując na etacie (chyba, że awansujesz na wyższe stanowisko - choć tu ich ilość jest mocno ograniczona). Tu zawsze będziesz dysponował pojedynczymi tysiącami i tak to będzie wyglądać latami. Możesz tymi sumami lepiej zarządzać, ale większe pieniądze są tylko do dyspozycji właścicieli firm i należy o tym mówić otwarcie. Żaden pracodawca nie będzie przyczyniał się do budowania dobrobytu swojego pracownika, bo jest to zupełnie sprzeczne z ideologią prowadzenia biznesu. Za określone czynności zapłaci mu comiesięczną pensję wynikającą z umowy i to wszystko. Cały wypracowany zysk zostaje do jego dyspozycji. Jeśli zatem chcesz rozpocząć podróż do prawdziwego bogactwa, prędzej czy później skończy się to założeniem własnej działalności – to niezbędne. Lepiej jest to zrobić wcześniej niż później, bo nie ma sensu czekać na coś, co i tak się musi wydarzyć i marnować niepotrzebnie czas. Podstawowo wyróżniamy kilka modeli funkcjonowania firmy i przed postanowieniem uruchomienia biznesu lepiej się z nimi zapoznać. Każdy z nich ma wady i zalety, których lepiej być świadomym przed decyzją dotyczącą wyboru kierunku. Pomysł własnego biznesu możesz realizować wybierając różne modele. Podam poniżej te, które najczęściej występują (nie dotyczy to makrobiznesu, w którym prawo narzuca określoną strukturę):

1. Biznes oparty na tradycyjnych zasadach

Najczęściej spotykany model prowadzenia działalności. Ludzie prowadzą interes na zasadach działalności gospodarczej, rozpoczynają sami, potem zatrudniają pracowników, firma rozwija się i jeśli ma perspektywy osiąga rozmiar korporacji, która następnie prowadzi ekspansję na rynki zagraniczne, buduje siatkę struktur i powiązań stając się koncernem - gigantem. Po drodze powstają inne spółki, zmienia się forma prawna, organizacyjna i oczywiście struktura i zarządzanie. Budowanie takiego modelu trwa latami, tu zdobywa się rynek, buduje relacje biznesowe, łapie rozmaite kontakty. Z tego później rodzą się zlecenia i poważne kontrakty, firma zmienia filozofię z B2C na B2B, a więc nie zajmuje się już detalem - jest nakierowana na obsługę większych zleceń świadomie zostawiając tzw. „drobnicę” mniejszym graczom na rynku. Oczywiście zdecydowana większość to małe lub średnie przedsiębiorstwa (nierzadko rodzinne) które nigdy nie osiągną wielkich rozmiarów, ale z powodzeniem działają lokalnie wypracowując całkiem niezłe dochody.

Największy minus: należy wszystko zbudować samemu: od pomysłu, przez realizację, wdrożenie marki, reklamę, produkcję - a to zajmuje bardzo dużo czasu liczonego w latach.
Największym plusem takiego rozwiązania jest to, że wypracowany zysk zostaje w całości u właściciela i nie musi się on wypracowanym profitem z kimkolwiek dzielić.

2. MLM (multi level marketing) - marketing wielopoziomowy
To rozwiązanie, w którym firma sprzedaje produkty za pomocą tzw. „sprzedaży bezpośredniej”. Ten model jest nieco bardziej znany w USA, gdzie się zresztą zrodził, ale w Polsce również go znajdziemy. MLM to sprzedaż bezpośrednia, w której wykorzystywane są relacje międzyludzkie do rozprowadzania danych produktów. Opiera się ona w głównej mierze na wypracowanym przez sprzedawcę w swoim środowisku zaufaniu i właśnie na tym fundamencie odbywa się sprzedaż. Prym wiodą tu firmy zajmujące się kosmetykami (min.: Mary Kay, Avon, Oriflame), suplementami diety (min.: Nature's Sunshine Products, Flavon), chemią domową, małym AGD (najpopularniejsze to: Rainbow, Thermomix, Amway) itp. Jest to związane ze zdobywaniem relacji, robieniem pokazów (najczęściej w prywatnych domach), by zareklamować, opowiedzieć o produkcie i oczywiście go sprzedać. Założenie takiego biznesu jest bardzo trudne dzisiaj i w zasadzie jedyna możliwość by tu zaistnieć, polega na dołączeniu się do już istniejącej struktury. Potem zostaje wspinanie się po drabinie kariery zdobywanie coraz to nowych etapów przez werbowanie nowych osób i budowanie siatki „swoich” sprzedawców, by osiągać zyski z prowizji.

3 Franczyza
Staje się coraz bardziej popularnym pomysłem na biznes. Możemy tu powiedzieć coś od strony franczyzodawcy jak i franczyzobiorcy - oczywiście są to dwa diametralnie różne, żeby nie powiedzieć skrajne punkty widzenia.
Charakterystyką każdej franczyzy jest to, że mówiąc w skrócie ktoś wpadł na pomysł, który rozwinął się, przyjął się w społeczeństwie i pomysłodawca postanowił go skalować na zasadzie powielania w innych miejscach poprzez franczyzę. W przypadku naszego pierwszego rozwiązania pomysł przeradza się w dużą korporację, która tworzy oddziały - córki podlegające centrali - matce. W przypadku franczyz odbywa się to w inny sposób. W momencie, kiedy należy budować oddziały relacja matka - córka jest zastąpiona innym rozwiązaniem. To sprzedaż wypracowanej marki komuś, kto będzie ją promował, ale jednocześnie pracował na swój rachunek. Przypomina to założenie własnej firmy, która realizuje czyjś pomysł i reprezentuje tą markę. Nowy przedsiębiorca podłącza się do już istniejącej struktury tworząc kolejną palcówkę. Zasady współpracy są tu z reguły dość restrykcyjnie określone, a swoboda poruszania się w nowych rozwiązaniach i modyfikacjach mocno ograniczona umowami. Ponadto franczyzobiorca płaci comiesięczny „abonament” za możliwość korzystania z gotowych rozwiązań. W zamian za to otrzymuje knowhow, odpada ryzyko z wdrożeniam własnego pomysłu, gdyż ktoś już wcześniej przetarł szlaki, zdobył uznanie, zaistniał i jest rozpoznawalny. To jakby wejście „na gotowe”. Franczyzodawca z reguły organizuje całe życie placówki, dostarcza produkty, banery reklamowe, określa design i wygląd nowej placówki - sprzedaje „gotowca”.

Każde z tych rozwiązań posiada wady i zalety. Przed rozpoczęciem własnego biznesu warto przeanalizować wymienione modele, bo też nie ma tu rzeczy uniwersalnych, albo też takich, które posiadają same plusy. Jeśli myślisz o rozpoczęciu działalności na własną rękę - do czego notabene bardzo zachęcam - zastanów się, które z rozwiązań najbardziej ci odpowiada. Wybierz najlepsze w oparciu o swoje preferencje osobowościowe, kalkulację ryzyka i inne czynniki.

Powodzenia!

artykuł eksperta

MARIUSZ SANDER

Jest człowiekiem związanym z biznesem praktycznie od początku dorosłego życia. Po ukończeniu nauki w szkole średniej, zaczynając kompletnie od zera, założył własną firmę, która później przerodziła się w spółkę z o.o. której został prezesem. Pomagał w zakładaniu firm od podstaw, służył pomocą i doradztwem w ich dalszym rozwoju. Praktykowanie biznesu w polskiej rzeczywistości poparte ponad 20-letnim doświadczeniem spowodowało, że dziś jest mentorem, z którego rad chętnie korzystają ci, którzy chcą zmienić swoją sytuację finansową.
Ponadto jest rentierem i autorem książek „Każdy może zarobić milion”„Jak ułożyć swoje życie finansowe". Prowadzi różne szkolenia finansowe, webinary, udzielał wywiadu w audycji radiowej, jest cenionym mówcą konferencyjnym. Prywatnie jest szczęśliwym ojcem dwójki dzieci, z których jedno z sukcesem zaczęło swoją przygodę z finansami już w wieku 12 lat.
strona www eksperta:milion.com.pl 
Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook
x
Zapisz się do newslettera