Toksyczna sieć franczyzowa

26 Sty 2021

artykuł eksperta

Toksyczna sieć franczyzowa jako czyn nieuczciwej konkurencji? Możliwe, że tak może być już niebawem. A to byłoby konkretne narzędzie do walki z rynkowymi patologiami oraz realne wzmocnienie pozycji franczyzobiorców, jako słabszej strony umowy franczyzy.

W tym materiale skomentuję wybrane propozycje nowych regulacji ustawowych dotyczących franczyzy, jakie przedstawiono w niedawno opublikowanym tzw. Raporcie Adamusa. Chodzi o publikację autorstwa dr hab. prof. Uniwersytetu Opolskiego Rafała Adamusa, wydaną pod szyldem Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości pt. Faktyczna nierówność stron umowy franczyzy w Polsce.

1. Raport Adamusa – dlaczego chronić gospodarczy plankton?

Trzeba przyznać, że opracowanie przygotowane przez prof. Adamusa nie pozostawia złudzeń. Gdyż poza dość wyczerpującą prezentacją zagadnień prawnych związanych z pojęciem umowy franczyzy, dodatkowo obnaża szereg dysfunkcji w funkcjonowaniu sieci franczyzy. Zaryzykowałabym tezę, że – niezależnie od wniosków i dalszych kroków, jakie zdecyduje się podjąć Ministerstwo Sprawiedliwości – już sama treść tzw. Raportu Adamusa powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich entuzjastów sieci franczyzy.

Moim zdaniem ten raport należy przeczytać po to, aby lepiej zrozumieć ten rodzaj biznesu oraz po to, aby mądrze przygotować się do ewentualnego przystąpienia do sieci. Dysproporcja stron w modelu franczyzy często bywa bardzo duża. A do mojej wyobraźni szczególnie przemawia ten fragment raportu:

(...) Ekonomicznie silniejszą stroną umowy franczyzy jest niewątpliwie organizator sieci. Umowa jaką przedstawia do podpisu franczyzobiorcy organizator sieci najczęściej jest umową adhezyjną (umową przystąpienia). W praktyce występują również ogólne warunki umów franczyzowych. Po jednej stronie takiego kontraktu franczyzowego występuje zazwyczaj gospodarczy lewiatan, a po drugiej stronie jedynie gospodarczy plankton.

Wyboldowanie ostatniego fragmentu jest moją propozycją, a z pełną treścią raportu można się zapoznać tutaj.

2. Projekty nowych przepisów dot. franczyzy

Jeśli spojrzymy z perspektywy planktonu, który staje w szranki z lewiatanem, to zrozumiałe jest w jakim kierunku zmierzają propozycje autora raportu odnośnie regulacji franczyzy w Polsce de lege ferenda. Mówiąc ludzkim językiem i na wprost, autor raportu przedstawia propozycje przepisów, które jego zdaniem należy dodać do ustaw obowiązujących w Polsce po to, aby wyważyć interesy obu stron kontraktu franczyzowego.

Raport zakłada, że miejscem regulacji umowy franczyzy powinien być przede wszystkim kodeks cywilny. Umowa franczyzy zyskałaby w ten sposób definicję legalną i stałaby się tzw. umową nazwaną. Być może poświęcimy tej tematyce odrębny artykuł.

Autor raportu uważa ponadto, że sama regulacja umowy franczyzy w kodeksie cywilnym byłaby niewystarczająca. Jego zdaniem potrzebna jest jeszcze „przedkontraktowa” ochrona franczyzobiorców. Generalnie chodzić by miało o gwarancje, które zapobiegną nadużyciom przy wykonywaniu kontraktu, czy też budowaniu sieci przez jej organizatora. W raporcie zaprojektowane one zostały w trzech obszarach. Po pierwsze, w przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – gdzie wprowadzono tzw. nazwane czyny nieuczciwej konkurencji związane z siecią franczyzy. Po drugie, w przepisach ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – gdzie wprowadzono m.in. praktyki naruszające zbiorowe interesy franczyzobiorców. Oraz po trzecie, w przepisach o wykroczeniach – kiedy to ustawa ma penalizować szczególnie naganne zachowania organizatorów sieci.

Zaproponowany zestaw rozwiązań legislacyjnych niewątpliwie burzy obecny porządek. A raczej jego brak. Z tym, że w dotychczasowym chaosie „wszyscy” już „jakoś” nauczyli się funkcjonować. A nowe to nieznane i wzbudza obawy. Szczególnie że narzuca wiele dodatkowych wymagań, na które uczestnicy rynku nie są jeszcze przygotowani. Stąd też nie dziwi fala burzliwych dyskusji, jakie się toczą.

My dzisiaj przyjrzymy się propozycjom przedstawionym w raporcie w zakresie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. A dokładniej nowym regulacjom poświęconym tzw. toksycznej sieci franczyzowej. Pozostawiając na razie na boku inne obszary.

3. Toksyczna sieć franczyzowa jako czyn nieuczciwej  konkurencji

W tzw. Raporcie Adamusa zawarte są propozycje zmian do przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ustawa ta miałyby zyskać dwa nowe artykuły – art. 17h oraz art. 17i UZNK, w całości poświęcone wyłącznie organizatorom sieci franczyzowych.

Dzisiaj chciałabym szczególną uwagę poświęcić art. 17h UZNK, który w projektowanym kształcie miałby dwie podjednostki redakcyjne.

4. Toksyczna franczyza – brak zweryfikowanego modelu biznesowego

Zgodnie z propozycją Raportu Adamusa, miałby pojawić się nowy art. 17h ust. 1 UZNK o następującej treści:

Czynem nieuczciwej konkurencji jest organizowanie sieci franczyzy lub oferowanie innym przystąpienia do niej bez wcześniejszego dokładnego, długotrwałego sprawdzenia jej modelu biznesowego w szczególności poprzez własną działalność organizatora sieci lub jego poprzednika prawnego.

Jak widać, krótko i na temat. Tak jak stare dobre przepisy z UZNK. A jak ja oceniam taką regulację? Poza paroma niejasnymi kryteriami, które być może są zbyt ocenne – chodzi mi o wyrazy „dokładnego” i „długotrwałego” – uważam, że propozycja trafia w punkt. Co więcej, uważam, że już na bazie obecnie obowiązującej UZNK można próbować – ad casu – wywodzić czyn nieuczciwej konkurencji, który polega na takim nierzetelnym podejściu organizatora sieci. Ale wobec braku jakichkolwiek regulacji ustawowych poświęconych franczyzie, dzisiaj będzie to znacznie bardziej utrudnione. Z nowymi regulacjami o takim kształcie żaden podmiot nie powinien „porywać się” na organizowanie sieci bez uprzedniego zweryfikowania danego modelu biznesowego na własny rachunek i na własne ryzyko.

5. Toksyczna franczyza – brak szans na sukces

Następnie, zgodnie z propozycją Raportu Adamusa, miałby pojawić się również nowy Art. 17h ust. 2 UZNK o następującej treści:

Czynem nieuczciwej konkurencji jest organizowanie sieci franczyzy na takich zasadach, że franczyzobiorcy zachowujący się zgodnie z prawem, jak również zgodnie z zasadami prawidłowego gospodarowania i stosownie do wskazówek organizatora sieci nie są w stanie pokrywać z osiąganych przychodów uzasadnionych kosztów, a stan taki trwa dłużej niż trzy miesiące, o ile nie zachodzi nadzwyczajna przyczyna zewnętrzna, której strony ani nie przewidywały ani nie mogły przewidzieć przy zawieraniu umowy franczyzy.

Również i w tym obszarze projektowana regulacja dotyka bardzo poważnego i praktycznie doniosłego problemu. Jeśli uczestnik sieci nie może zarobić nawet na „uzasadnione koszty”, to z obiecywaną receptą na sukces jest coś nie w porządku. A to przecież fundament przy modelu franczyzy.

Sprawy jednak komplikują się na poziomie szczegółów i muszą być rozpatrywane w kontekście dodatkowych regulacji, które określałyby ramy i wymagania dla legalności takiego biznesu. Częściowo propozycje te podsuwa nam już Raport Adamusa w innych, nowo zaproponowanych regulacjach prawnych, otwierając drzwi do szerszej dyskusji i dialogu. Bo przecież chyba o to chodzi, aby otworzyć swoisty dialog społeczny i przygotować agendę do dyskusji dla wszystkich interesariuszy.

***

Przeczytaj także:

Burzliwy raport o franczyzie, który poróżnił zainteresowane strony

Burzliwy raport o franczyzie, który poróżnił zainteresowane strony

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook
x
Zapisz się do newslettera