Wełna tylko na papierze? - zarzuty UOKiK wobec sieci Recman i Kubenz

22 lut 2021
źródło: UOKiK

„Wełniana” marynarka wełnę zawierała jedynie na etykiecie – w jej składzie za to był poliester i wiskoza. W koszuli zamiast 80 proc. bawełny było jej 35 proc. W oparciu o wyniki kontroli Inspekcji Handlowej i badania laboratoryjne Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowania właściwe wobec podmiotów wprowadzających na rynek marynarki, garnitury i koszule - czytamy w komunikacie prasowym UOKIK.

przeczytaj także: Biedronka otrzymała rekordową karę

Prezes UOKiK wszczął postepowanie wobec sieci: Kubenz i Recman. Chróstny postawił zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd. Firmom za taki czyn, grozi kara do 10 proc. obrotów.

Każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji o jakości produktu i w tym zakresie ufa zapewnieniom sprzedawcy czy producenta. Niestety, nie jest w stanie samodzielnie sprawdzić, czy prezentowane informacje o składzie jakościowym surowca pokrywają się z rzeczywistością. Dlatego przychodzimy konsumentom z pomocą i badamy skład różnych produktów w akredytowanych laboratoriach UOKiK. Wyniki kontroli odzieży wizytowej pozwoliły na postawienie zarzutów przedsiębiorcom w zakresie wprowadzania konsumentów w błąd. W tym roku kontynuujemy działania i sprawdzamy jakość odzieży, tak aby zapewnić konsumentom dostęp do prawidłowych informacji o składzie surowca, z którego jest wykonany dany produkt. Konsumenci mają prawo do rzetelnej informacji, mającej przecież fundamentalne znaczenie dla podejmowanych przez nich decyzji czy i satysfakcji z użytkowania zakupionych produktów – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

W wełnianej marynarce firmy Recman nie było wełny

Największe nieprawidłowości między informacją na etykiecie a rzeczywistym składem wskazano  w przypadku: Dastan Logistics Paulina Staniaszek z Tuszyna, Kubenz z Ełku oraz Recman z Suwałk. Dla przykładu:

  • Koszula zgodnie z etykietą miała zawierać 80 procent bawełny i 20 procent poliesteru. A okazało się, że bawełna stanowiła 34,9 procent - głównym składnikiem koszuli był poliester.
  • Garnitur, który miał być wykonany w całości z wełny, został tak naprawdę wyprodukowany z 69,1 procent  poliestru i 30,9 procent wiskozy.
  • Marynarka według etykiety zawierała 80 procent wełny i 20 procent poliestru. Po badaniach okazało się, że to poliester stanowił 78,6 procent składu ubrania. 21,45 procent stanowiła zaś wiskoza. W wełnianej marynarce nie było wełny. 

– Rosną wymagania konsumentów co do jakości produktów – prawidłowa informacja ma kluczenie znaczenie nie tylko dla potrzeb określenia czy oferowana cena jest adekwatna do wartości użytkowej produktu, ale również prawidłowej eksploatacji czy konserwacji danego wyrobu. Gdyby konsument wiedział, że w marynarce „wełnianej” nie ma ani grama wełny, mógłby odstąpić od zakupu bądź inaczej konserwować produkt. Będziemy coraz częściej wykorzystywać ustalenia Inspekcji Handlowej i wyniki badań laboratoryjnych do prowadzenia postępowań wobec nieuczciwych przedsiębiorców dodaje Prezes UOKiK.

Reasumując, wprowadzanie klientów w błąd może okazać się niekorzystne nie tylko dla przedsiębiorców, ale i dla całej sieci. Recman to firma, która istnieje na rynku od 1986 roku. Przypomnijmy, że marka rozwija się również w oparciu o model franczyzowy.

***

Przeczytaj także:

Franczyza Coccodrillo odchodzi z galerii handlowych?

Franczyza Coccodrillo odchodzi z galerii handlowych?

Tagi:

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook