"Tłusty czwartek w Pączkowni mamy codziennie" [WYWIAD]

19 sty 2021

Pączkownia to koncept, który wykorzystuje ponad 80-letnią recepturę. Sieć planuje rozwój franczyzy nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Właściciel firmy - Szymon Pelczyk zdradza Franczyza INFO, w jakim kraju szykuje się master franczyza Pączkowni. 

Pączkownia to sieć punktów, która ma mnóstwo klientów i domyślam się, że nie tylko w tłusty czwartek?

Tłusty czwartek w Pączkowni mamy codziennie, ale rzeczywiście w ten najsłodszy dzień w roku nie nadążamy wysmażać ręcznie robionych pączków. Oprócz klientów, którzy ustawiają się w długich ogonkach od rana do wieczora, dostarczamy również pączki do lokalnych firm. Przygotowania do Tłustego Czwartku rozpoczynamy już na początku stycznia.

Czytając o Państwa koncepcie zobaczyłam, że marka, którą Pan reprezentuje ma bardzo długą historię. Opowie coś Pan więcej o Pączkowni?

Pączkownia to marka rodzinna która powstała z miłości do … naszej babci, a właściwie do wspomnień związanych z czarami odprawianymi w babcinej kuchni. Jej pączki to słodkie arcydzieło, któremu nikt nie może się oprzeć - również nasi Klienci.

Przepis na pączki oparty jest na unikatowej, rodzinnej recepturze, która od 1937 roku przekazywana jest z pokolenia na pokolenia. Nigdy nie mieliśmy wątpliwości, że nasze pączki pokochają wszyscy! Dlatego trzy lata temu otworzyliśmy pierwszy punkt w Śremie, a pączki od razu zyskały grono zwolenników wśród lokalnej społeczności. W Pączkowni smakołyki wysmażane są od ręki, na oczach Klientów, zawsze ciepłe i pełne cudownego nadzienia.

Kiedyś lokalna rodzinna firma - teraz firma rozwijająca franczyzę. Ile punktów franczyzowych macie Państwo w Polsce obecnie?

Od samego początku działalności mieliśmy zapytania na temat franczyzy. Marka zdecydowała się na rozwój poprzez franczyzę dopiero kilka miesięcy temu, nabór na zainteresowanych możliwością otwarcia mobilnego konceptu Pączkowni ogłoszono w październiku. Odzew jest ogromny. Od tego czasu niemal codziennie otrzymujemy zgłoszenia od zainteresowanych osób, podpisaliśmy już kilka umów franchisingowych i jesteśmy w trakcie rozmów nad kolejnymi punktami. Nasze punkty własne doskonale prosperują już od ponad dwóch lat, mamy też jeden punkt franczyzowy w Niemczech. Jednak to nie ilość, ale oryginalny koncept, know-how, spójny marketing i pakiet wsparcia dla franczyzobiorców są kluczowe w pierwszych latach działalności i przyciągają potencjalnych zainteresowanych otwarciem Pączkowni.

Wspomniał Pan o Niemczech. Czyżby klienci z Niemiec zakochali się w polskich pączkach? Szykuje się master franczyza?

Tak, marka została zauważona przez Klientów z zachodniej granicy i w listopadzie 2020 r. byliśmy już na oficjalnym otwarciu Pączkownia Frische Berliner w Osnabrücku. Aktualnie rozmawiamy z osobą zainteresowaną master franczyzą w Niemczech.

A w Polsce jak wygląda kwestia przyłączenia się do Państwa sieci? Są jakieś wymagania, które musi spełnić potencjalny franczyzobiorca?

Doświadczenie w prowadzeniu lokalu gastronomicznego nie jest konieczne, ponieważ zapewniamy know-how, szkolenia, pełną pomoc przy otwarciu lokalu i wsparcie na każdym etapie funkcjonowania. Oczywiście jak każdy biznes i ten wymaga inwestycji finansowej, jednak zwrot z inwestycji następuje średnio po trzech miesiącach. Posiadamy dostęp do atrakcyjnych lokalizacji i udzielamy pomocy w znalezieniu najlepszego miejsca na biznes.

Mimo, że przyczepa to tylko 10m2 powierzchni, jest doskonale przemyślana i funkcjonalna. Pełni rolę punktu sprzedaży, kuchni i magazynu jednocześnie dlatego nie jest konieczne wynajmowanie dodatkowej powierzchni magazynowej.  Specjalnie zaprojektowana konstrukcja przyczepy umożliwia jej sprawne przewiezienie w dowolnie wybrany punkt. To ogromny atut, dający ogromną elastyczność i i możliwość prowadzenia biznesu zawsze tam gdzie są nasi Klienci. Nie bez znaczenia jest niski czynsz wynajmu miejsca postoju i krótsze sezonowe umowy najmu.

Obostrzenia dotyczące gastronomii nie wpłynęły na naszą markę ponieważ od początku działalności nasze punkty nastawione są na sprzedaż przez okienko. Bez problemu można zachować bezpieczną odległość, szybko zamówić i zjeść w dowolnym miejscu, bez konieczności kontaktu z obsługą i innymi Klientami. Dzięki temu działamy nieprzerwanie na 100 %.

Powodzenia!

Rozmowę poprowadziła Daria Kania-Baran

***

Polecamy także:

Food Truck we franczyzie Makaruna za jedyne 27 000 zł!

Tagi:

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook