Wirtualne restauracje - nowy trend we franczyzie?

03 wrz 2021

Pandemia wymusiła na gastronomi zastosowanie pewnych zmian i wyjście poza codzienny scenariusz. Ograniczenie funkcjonowania lokali, pozwalało przedsiębiorcom jedynie działać w dowozie lub na wynos. Dlatego wiele firm podjęło decyzję o rozwinięciu kanałów delivery na tyle, aby zysk z nich mógł pokrywać poniesione straty związane z lockdownem.

Delivery, dark kitchens/ ghost kitchens/ dark stores, okazały się nie tylko ratunkiem, ale i sposobem na zarabianie. Wirtualne restauracje, czyli miejsca bez fizycznych lokali, obsługi klienta, szybko zyskały na popularności. Taką opcję wprowadził m.in. Sfinks, Koku Sushi czy niedawno uruchomiony koncept ŻarWok.  Popularność zyskały tak zwane "food pointy", z ladą do wydawania zamówienia kurierowi lub klientowi. Coraz więcej sieci rozpoczęło także "franczyzowanie" wirtualnych kuchni.

W ostatnim czasie franczyzową ekspansję wirtualnych marek rozpoczęła firma Rebel Tang, która w swoim portfolio posiada kilka konceptów działających w takim formacie, m.in.  ProKuraTura, Grube Pierogi czy Vito Calzone. Specjalną ofertę współpracy franczyzowej bez lokalu, posiada także marka Frentzza – Pizza & Friends. Punkty bez sali konsumpcyjnej rozwija także Sushi World czy Fit Cake Mini. Podobną drogą zamierza też iść Krowarzywa.

Wirtualne restauracje będą popularne wśród franczyzobiorców?

Kuchnie widmo działały jeszcze przed pandemią, ale wtedy były traktowane jako "dodatek" do standardowego biznesu. Dzisiaj, wiele marek skupia się na otwieraniu tylko i wyłącznie takich punktów. A sam pomysł cieszy się także popularnością wśród franczyzobiorców. Mimo, że rynek kuchni bez sali konsumpcyjnej nie jest do końca znany, a zachowania konsumenckie szybko mogą się zmienić.  To jedno jest pewne - wirtualne restauracje zostaną z nami na dłużej. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że inwestycja w taki biznes jest o wiele tańsza. Wirtualne kuchnie to przede wszystkim niższe koszty czynszu lokalu, ale także zaoszczędzenie na wszelkich kwestiach finansowych związanych z umeblowaniem, dekoracją i urządzeniem sali i jej całą adaptacją. Kolejną różnicą w kosztach jest personel - inwestycja w standardową restaurację wymaga zatrudnienia kelnerów/menadżera sali.

Tagi:

Przeczytaj także

Opublikowane przez: Daria Kania-Baran
facebook